piątek, 15 lipca 2011

Kkcenterhk False Lashes.

Posiadam dwa modele sztucznych rzęs, które otrzymałam do przetestowania od firmy Kkcenterhk z Honk Kongu. Są to rzęsy marki ES, produkowane są w Korei. Większość modeli paczkowana jest po 10 sztuk i zamknięta w czarnym kartonowym opakowaniu. 




www.kkcenterhk.com



Model A111. Rzęsy w opakowaniu wydają się delikatne i naturalne, w rzeczywistości są dość długie, ale dają ładny, nieprzesadzony efekt. Bardzo mi się podobają:) Rzęsy są miękkie elastyczne, dobrze dopasowują się do kształtu powieki. Niestety po kilku godzinach wewnętrzny kącik lubi się odklejać....

Wada:
- przezroczysty pasek na którym umieszczone są rzęski, wcale nie jest dobrym rozwiązaniem, oznacza się na biało.

Drugi zestaw to model A399. Te w porównaniu do A111 są krótsze, ułożone są na kształt kociego oka- od najkrótszych w wewnętrznym do najdłuższych w zewnętrznym kąciku. Ponadto, włoski ułożone są "na krzyż".

www.kkcenterhk.com



Rzęsy A399 są bardzo naturalne, właściwie jeśli ktoś ma długie rzęsy, to się nie odznaczają:) myślę, że idealnie sprawdzą się przy krótkich rzęsach, efekt będzie subtelny. Osoby z długimi rzęsami mogą sobie je odpuścić ;) Oczywiście efekt jest bardziej teatralny jeśli dodatkowo wytuszujemy te rzęsy (ja nakładałam je na uprzednio wytuszowane rzęsy- wydaje mi się, że aplikacja jest wtedy łatwiejsza i rzęsy lepiej stapiają się z naturalnymi). Podobnie jak A111, są bardzo miekkie, łatwo dopasowują się do kształtu oka. Ten model nosiło mi się wygodniej, lepiej przylegał do mojej powieki, nic mi się nie odkleiło w wewnętrznym kąciku (jak to zwykle bywa.... ) przez cały dzień. 

Jeśli chodzi o wady, to mogę wymienić dwie: 
- możemy odczuwać nieprzyjemne kłucie w wewnętrznym kąciku przy przymykaniu powiek (a może ja po prostu przykleiłam je zbyt blisko spojówek?)
- pasek na którym umieszczone są rzęsy jest dość widoczny, nawet po zamalowaniu eyelinerem.
Jestem bardzo zadowolona z tych rzęs. Są naprawdę dobrej jakości i bardzo tanie (a do tego otrzymujemy aż 10 sztuk!). A111 polecam na imprezy, bądź sesje zdjęciowe, natomiast A399 śmiało można nosić na co dzień :)

Osobną historią jest opakowanie... Rzęsy mieszkają w czarnym tekturowym kartoniku. Dziwnie ktoś sobie to wymyślił, aby zaczepiać rzęsy o dziurki w tekturce. O ile przed użyciem jest to jak najbardziej możliwe, o tyle przed użyciem każdej pary musimy odciąć przedłużony pasek, który pozwala na zaczepienie rzęs i nie ma się to wszystko na czym trzymać. Zważywszy na fakt, iż rzęsy chyba są pomyślane jako jednorazowego użytku, można jakoś takie rozwiązanie zrozumieć. Ja nie widzę przeszkód w używaniu ich wielokrotnie. Po użyciu nic się nie niszczy, wystarczy tylko dobrze oczyścić rzęsy z kleju.

Reasumując, najlepsze sztuczne rzęsy z jakimi miałam do czynienia (muszę w tym miejscu dodać, iż nie jestem fanką sztucznych rzęs, miałam okazję używać tylko tych z essence i h&m). Do tego wybór jest naprawdę ogromny, z pewnością każdy wybierze coś dla siebie. 

14 komentarzy:

  1. Szalenie podobają mi się te pierwsze! Wyglądają zjawiskowo i nadają Twoim oczom taki romantyczny, rozmarzony wyraz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i pierwsze i drugie są świetne, nie przerysowany efekt no i wyglądają na lekkie

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej :0 pisałaś do mnie z propozycją sesji w Katowicach byłabym zainteresowana sesją jeżeli jeszcze to aktualene pozdrawiam Ewelina z bloga http://fashionowaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie efekt śliczny :) nieprzesadny ale dodaje uroku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne efekty dają :) ja mam póki co dwie rewelacyjne pary, trzecia jest niewypałem :O
    I tak fajnie się noszą, że nawet nie czuję ich na powiekach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi tez sie podobaja ;)

    zapraszam do siebie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, naprawdę wyglądają pięknie i naturalanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają naprawdę świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. zostałaś otagowana :) http://lightblondhair.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana Ty i bez tego masz piękne rzęsiska!,ale z tymi wyglądają cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne, naturalne, bez ciężkiego efektu. A kreskę robisz perfekcyjną :). Będę obserwować :).

    Pozdrawiam, buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  12. no, ciekawie wyglądają, zamierzam się do nich, ale jak czytam u Ciebie że ten przezroczysty pasek jest ich wadą, to martwię się, że przy okazji sesji zdjęciowych będzie się jednak odznaczał.. Sama mam dwa kartoniki, z białą folią w kształt serduszka w kuferku, gdzie mieszkają mi takie długie w dizurkach 10par rzęs. Jedne już praktycznie skończyłam. Często ich używam do zdjęć. a drugie przypominają mi bardzo te naturalniejsze, na "krzyż" które tutaj opisujesz. Jednak moje są proste, nie krzyżują.. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...